Co wychodzi taniej: abonament czy jednorazowa płatność?
Przez pierwszy miesiąc — abonament, bo start kosztuje zero. Przez rok i dłużej — płatność jednorazowa. Abonament 199 zł netto miesięcznie to 2 940 zł brutto rocznie; u nas pierwszy rok to 1 099 zł, a każdy kolejny 400 zł, bo płacisz już tylko opiekę. Po trzech latach różnica sięga pięciu razy.
Czy u was też mogę nie płacić nic na starcie?
Projekt strony przygotowujemy bez zaliczki i pokazujemy go pod prawdziwym adresem — do tego momentu nie płacisz nic i nie masz żadnych zobowiązań. Rachunek na 699 zł pojawia się dopiero po Twojej akceptacji. Różnica wobec abonamentu jest taka, że u nas to jedna płatność, a nie rata co miesiąc przez lata.
Czy strona z abonamentu jest moja?
Zależy od dostawcy — u części tak dopiero po dwunastu opłaconych miesiącach, i to warto sprawdzić w umowie przed podpisem. U nas strona jest Twoja od dnia publikacji, razem z domeną .com zarejestrowaną na Twoją firmę.
Co się stanie, jeśli przestanę płacić?
W modelu abonamentowym usługa zwykle zostaje wstrzymana, a strona po pewnym czasie usunięta — bo w miesięcznej racie siedzi też koszt wykonania. U nas wyłączenie opieki oznacza tylko koniec hostingu, kopii i poprawek: pliki przekazujemy, domenę przenosimy tam, gdzie wskażesz, a strona zostaje Twoja.
Czy domena i hosting są w abonamencie?
U nas tak — domena .com z corocznym odnowieniem, certyfikat SSL i hosting mieszczą się w opiece od 39,99 zł miesięcznie i nie wystawiamy za nie osobnych faktur. U innych dostawców bywa różnie, więc przy porównywaniu warto liczyć całość, a nie samą cenę wykonania.
Czy mogę zacząć od abonamentu i przejść do was później?
Tak, i robimy to regularnie. Przenosimy treść, podstrony i pozycje w wyszukiwarce, a stare adresy dostają przekierowania, więc Google nie traci strony z oczu. Warto tylko wcześniej sprawdzić, czy dotychczasowa strona jest już Twoją własnością — jeśli nie, prościej zbudować nową niż przenosić cudzą.